Ostre zapalenie zatok/ „Kochałem ją” Anna Gavalda

Eh… a jednak zatoki. Ból jest straszny, gorączka ponad 38 i nie mogę jej zbić.

Ponieważ sama nie wiedziałam zbyt wiele na temat zapalenia zatok zaczęłam się „dokształcać” i okazuje się, że ta choroba „to najbardziej niedoceniana choroba cywilizacyjna XXI wieku”. Zwykłe niedoleczone przeziębienie może doprowadzić do ciężkich powikłań i skończyć się właśnie zapaleniem zatok.
Nie będę się rozpisywać zbyt wiele na ten temat, bo rozmowy o chorobach zostawiam sobie na późniejsze lata (60-70 :)) ale wiem, że już nie zaniedbam takich spraw jak zwykły katar czy ból gardła, bo potem kończy się to właśnie tak.

Staram się czytać mimo bólu głowy. Niestety zajmują mnie teraz kserówki z metodyki, ale dla siebie czytam w przerwach „Kochałem ją”. Autorka – Anna Gavalda znana jest między innymi z takich książek jak: „Po prostu razem” czy „Chciałabym, żeby ktoś gdzieś na mnie czekał”. Jest to historia Chloe, która porzucona przez męża znajduje oparcie w swoim teściu. Okazuje się, że tak jak mąż Chloe, Pierre – jego ojciec – także kiedyś zdradził swoją żonę i stanął przed takim samym wyborem – zostać z żoną czy spróbować znaleźć szczęście u boku kochanki. Brzmi trochę banalnie, ale jednak dobrze się czyta. Autorka nie ocenia, pozostawia wolną rękę czytelnikowi. Może nie jest to książka najwyższych lotów, ale nie jest także zwykłym, pospolitym czytadłem. Idealna na przemyślenie tematu: zdrada i porzucenie.

Poza tym staram się nadrabiać zaległości filmowe. Teraz na tapecie „Utalentowany Pan Ripley”.

Advertisements

4 thoughts on “Ostre zapalenie zatok/ „Kochałem ją” Anna Gavalda

  1. Eh wczoraj też ledwo się obudziłam a już zatoki dały o sobie znać…cały dzień zmarnowany.
    Ja jestem pochłonięta robieniem (trochę nie w czas;/) notatek o historii Anglii… jestem na drugim z 14 tematów… i mam dość, to nie moja dziedzina:)

    Napisałaś, że idealna na przemyślenie tematu zdrady i porzucenia…a mi tak przeszło przez myśl czy my na prawdę korzystamy z tych mądrości? czy potrafimy je zaadoptować do naszego życia i nie popełniać błędów, albo co więcej… wiedzieć co, jak i kiedy zrobić?

    Sama nie wiem…czy po przeczytaniu chociażby Robinsona Crusoe…będziemy potrafiły przetrwać na bezludnej wyspie ? 🙂

  2. Ja na pewno nie przetrwam chyba, że znajdę jakiegoś przystojnego Piętaszka 😉

    Tak naprawdę to może nie do końca potrafimy korzystać z tych mądrości ale w jakiś sposób one jednak nas kształtują. Wiadomo, że jak dojdzie w życiu do podobnego problemu to niekoniecznie pomyślę wtedy: „Oooo Chloe z tej a tej książki tak miała i zrobiła tak, więc ja też tak zrobię” 🙂 Ale gdzieś, może w podświadomości zachowujemy te informacje, które w pewien sposób pomagają nam potem w podjęciu decyzji.
    Można by prawie rzec, że jestem tym co czytam :). Gdzieś kiedyś czytałam artykuł o tym, że lektury wpływają na nasza osobowość. Kobiety, które czytały w młodości książki o miłości mają jej obraz i dążą do jego realizacji w życiu a te które wychowywały się na książkach nie poruszających aż tak mocno tematu miłości są bardziej racjonalne i nie oczekują romantycznych porywów. Zresztą wiadomo wszystko z czym mamy styczność na nas jakoś wpływa 🙂
    Ja niestety jestem z grupy tych pierwszych dziewczyn. Naczytałam się za dużo miłości zamiast przygód Hucka Finna, ehh.

    No no i uważaj na te zatoki, bo ja po sobie już wiem jaka to masakra. Dzisiaj na przykład nie mówię w ogóle. Próbuję, ale głos się nie wydobywa niestety 😦

  3. ten wpływ książek na nasze osobowości karze mi się trochę obawiać ich czytania, bo jakby głębiej się zastanowić… odnoszę wrażenie, że nie mamy SZANSY wykreować własnego zachowania, bo gdzieś już jak napisałaś podświadomie ‚stosujemy’ to co bohaterzy książek i filmów… to trochę przykre, ale z drugiej strony … odpuszczę sobie tą chęć robienia po swojemu i pozwolę wywrzeć książkom i filmom wpływ na moje życie:)

    tak ja chyba też należę do tej pierwszej części i w świetle dnia dzisiejszego dnia muszę przyznać, że to źle, bo nie potrafię przyjąć tego co mi ktoś daruje, ciągle szukam ideału, a ideałów przecież nie ma:)

    ja się integruję z MaxFlu 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s