„Nostalgia anioła” Alice Sebold | „Nostalgia anioła” reż. Peter Jackson

Z obejrzeniem filmu czekałam do momentu skończenia książki. Tym razem chciałam zachować prawidłową kolejność i zacząć od tekstu (czasem zdarza mi się czytać książkę już po obejrzeniu jej ekranizacji).

Pierwszą rzeczą od jakiej, wydaje mi się, powinnam zacząć to sam tytuł. „The lovely bones” przetłumaczone zostało jako „Nostalgia anioła”. Z angielskim mam do czynienia dość długo, może nie jestem na jakimś strasznie wysokim poziomie, ale podstawowe słowa i zwroty znam, ba! nawet może i bym się jakoś dogadała z kimś w tym języku, chociaż rzeczywistość mogłaby mnie zaskoczyć :). W każdym razie „The lovely bones” nijak mi nie wyglądają na anioła, ani tym bardziej na nostalgię. Nie czepiałabym się tytułu, bo jest on w jakiś sposób adekwatny do treści ukazanych zarówno w książce jak i w filmie, gdyby nie to, że właśnie on zniechęcał mnie do przeczytania powieści. „Nostalgia anioła” kojarzy mi się z brazylijską telenowelą albo z serialem „Dotyk anioła”.
Po przeczytaniu artykułu na http://www.filmweb.pl o 18 filmach na które warto wybrać się do kina w 2010 roku, postanowiłam spróbować i zagłębić się w powieść. I co się okazało? Otóż, okazało się, że te skojarzenia jakie miałam nijak mają się do rzeczywistych treści i mało tego, okazało się, że książka wciągnęła mnie tak bardzo, że nie mogłam się od niej oderwać. Miłe zaskoczenie, chociaż nadal czuje odrobinę wstrętu do tytułu.

Sama fabuła jest niezwykła. Zamordowana dziewczynka – Susie Salmon – obserwuje świat, swoich rodziców, siostrę i brata z miejsca do którego trafiła. Nie jest to niebo. Można sądzić, że jest to jakaś przestrzeń pomiędzy ziemią a niebem do której trafia się tymczasowo. Można by to nazwać Czyśćcem, ale mam co do tego wątpliwości. W końcu Susie nie jest tam by odkupić swe winy. W każdym razie jest to pewnego rodzaju miejsce z którego dziewczynka obserwuje rzeczywistość. Mimo wszystko jest to opowieść pełna nadziei, ciepła, miłości. Autorka nawiązuje do znanego motywu wygrywającego dobra.

Jeśli chodzi o porównanie filmu z książką to nie będzie ono zbyt szczegółowe. Nie chcę zagłębiać się w detale i zdradzać tego co zawarte było w książce a co nie zostało uwzględnione w filmie. Same moje odczucia są takie jak zwykle: książka zdecydowanie lepsza. Może dlatego, że mimo wszystko była bardziej realna? Podczas lektury nie wyobrażałam sobie świata w którym była Susie jako osobnej krainy. Wydawało mi się, że przemyka między rzeczywistymi ludźmi, że współistnieje z nimi. Film w tej kwestii mnie odrobinę zawiódł.
Nie można natomiast nie zachwycić się efektami zastosowanymi w filmie. Nie trzeba znać reżysera, żeby po zakończeniu filmu nie domyślić się kto nim jest. Peter Jackson jest niezwykle rozpoznawalnym reżyserem po świetnej trylogii „Władcy Pierścieni”. W „Nostalgii anioła” także pokazuje no co go stać.

Szkoda, że w filmie wiele, moim zdaniem, ciekawych wątków, zostało pomiętych jak choćby wątek Ruth Connors. Wiadomo, film rządzi się innymi prawami, niektóre sprawy trzeba skracać, inne uwydatniać.  Taki urok.

Książkę polecam na pierwszym miejscu. Ciekawa fabuła, lekko napisana mimo ciężkiego tematu. Dobra na wieczory pod kocem z kubkiem herbaty w ręku. Film polecam dla ciekawych, którzy lubią porównywać ekranizacje z ich pierwowzorami.

Advertisements

3 thoughts on “„Nostalgia anioła” Alice Sebold | „Nostalgia anioła” reż. Peter Jackson

  1. Wiesz ja studiuję filologię angielską i nie pierwszy raz już tłumaczenia zaskakiwały mnie dogłębnie bo nic z oryginałem wspólnego nie miały….no ale cóż:) ja dopiero pracę piszę, co ja wiem ;D ahaaha:)

  2. Oglądnęłam. bo wiem, że nie znajdę książki.
    I nurtuje mnie koniec… jej siostra znalazła ten notesik…była policja… nic nie znaleźli nic dalej go nie szukali…dopiero sprawiedliwość dopadła go po tak długim czasie…smutne.

  3. Miałam takie same odczucia. Poza tym z jednej strony zawiodło mnie to, że sprawiedliwość nie została wymierzona przez organ odpowiadający za tą sprawę czyli tutaj policję, a z drugiej fakt, że sama natura wymierzyła ją mi się spodobał. Dziwne rozedrganie mam w związku z tym 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s