Aleksander Dumas (syn) – Dama Kameliowa

Mam ostatnio tendencje do zaczynania książek i szybkiego nudzenia się albo zmęczenia nimi. Odkładam je wtedy „na później”. Niestety tego „na później” odłożyło mi się już sporo i powoli trzeba zacząć kończyć to co zaczęłam.
Tym bardziej cieszę się, że „Dama Kameliowa” Aleksandra Dumasa wciągnęła mnie tak mocno, że nie odłożyłam jej na bok, by jako kolejna czekała na swój czas.

Tytułowa „Dama Kameliowa” to główna bohaterka książki – Małgorzata Gautier. Jest paryską kurtyzaną, która po wielu związkach z różnymi kochankami, w końcu znajduje prawdziwą miłość. Niestety nie jest to miłość szczęśliwa, kochankowie nie doznają spełnienia. Na drodze do ich szczęścia pojawiają się niszczące uczucia i ludzie nie godzący się na ten związek. Ostatecznie rozdziela ich śmierć Małgorzaty. Miłość pełna poświęceń, bólu, cierpienia, ale niewątpliwie prawdziwa, przezwyciężająca wszelkie przeciwności.

Powieść jest swego rodzaju wyznaniem zrozpaczonego po śmierci ukochanej kochanka. Narrator wysłuchuje Armanda, który leżąc w chorobie, opowiada mu historię niezwykłej miłości do kurtyzany. Jest to opowieść, która pokazuje, że często mylimy się w swoich osądach, że niektóre rzeczy są inne niż nam się wydaje i dopiero po stracie dostrzegamy wszystko w innym świetle.

„Dama Kameliowa” to klasyka literatury. Książka zdecydowanie z najwyższej półki. Mnie pozwoliła na chwilę oderwać się od rzeczywistości, zapomnieć o całym świecie. Moją lekturę wzbogaciło dodatkowo miejsce w którym ją czytałam – pusta sala w Klasztorze, cicha i pachnąca drewnem. Zza ścian dobiegał śpiew zakonnika, a za szybą prószył śnieg. Takie chwile są pełne magii i warto dla nich żyć.

Jak wspomniałam na początku, ostatnio zdarza mi się wiele rzeczy zaczynać i nie kończyć. Pewnie spowodowane jest to tym, że ciągle coś się w moim życiu dzieje i nie mam tak naprawdę chwili, żeby spokojnie usiąść nad książka z kubkiem herbaty w ręku. Wszystko co robię, robię w jakimś głupim pędzie, w autobusach, w międzyczasie.
Niedługo sporo w moim życiu się pozmienia, przynajmniej takie są plany. Co z nich wyniknie? Okaże się. W każdym razie trzymajcie kciuki, żeby wszystko o czym marzę się spełniło, żeby miejsce do którego trafię było ciepłe, żeby był tam kot i żeby były tam moje książki. No i żebym Nowy Rok zaczęła bez zaległości książkowych, filmowych, towarzyskich i innych.

Reklamy

3 thoughts on “Aleksander Dumas (syn) – Dama Kameliowa

    • Dziękuję 🙂 E tam zaraz wstyd. Ja to dopiero mam wstyd jak patrzę na parę książek „obowiązkowych”, których nigdy nawet nie tknęłam. Kochana, nadchodzi Nowy Rok, możemy nadrabiać „wstydliwe” zaległości! 🙂

  1. Tak…Dama Kameliowa…to książka, która dość zasadniczo wpłynęła na postrzeganie jednego z gatunków roślinnych, w sposób jedyny i chyba trwały związała na trwale piękno natury z pięknem literatury, budując ciąg myśli biegnący od kamelii do damy i od damy do kamelii.
    Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s